
to jeden z najbardziej charyzmatycznych iluzjonistów w Polsce. Od ponad 10 lat profesjonalnie zabawia, zadziwia i rozśmiesza do łez.
Styl jego występów oraz unikatowy humor nie dają o sobie zapomnieć na długo po pokazie.
Ponad 3000 pokazów w Warszawie i całej Polsce sprawia, że Maciek doskonale czyta salę i dopasowuje tempo, humor oraz triki do publiczności. Na chrzcinach obowiązuje inna zasada niż na weselu: pokaz musi być cichy i kameralny, bo w sąsiednim pokoju najczęściej śpi dziecko.
Niekontrolowane salwy śmiechu, westchnięcia zdumienia i pytania "ale jak to jest możliwe?” gwarantowane!
Chrzciny to najspokojniejsze z rodzinnych przyjęć. Główny bohater ma kilka miesięcy, w sąsiednim pokoju bywa łóżeczko, a goście to przede wszystkim dorośli, którzy przyszli porozmawiać.
Dlatego tutaj nie proponuję pokazu scenicznego. Nagłośnienie, mikrofon i światła są w tym kontekście nie na miejscu - i praktycznie zawsze za głośne.
Zamiast tego pracuję przy stole: mikroiluzja bez żadnego sprzętu, na normalnym poziomie głośności rozmowy. Przechodzę między grupami gości i każdej poświęcam 5-8 minut.
Jeśli dziecko zaśnie, po prostu ściszamy wszystko o kolejny poziom - forma na to pozwala, w przeciwieństwie do zespołu czy wodzireja.
Na chrzcinach prawie zawsze jest grupa, o której się zapomina: starsze rodzeństwo bohatera dnia i dzieci zaproszonych gości. Dla nich to długie przyjęcie bez żadnej atrakcji.
Kilkanaście minut trików w ich dłoniach zmienia im cały dzień - i jednocześnie daje rodzicom spokój na tyle czasu, żeby zdążyli zjeść.
Jak to układamy:
• krótsze wejścia do dzieci między daniami
• dłuższe bloki przy stolikach dorosłych
• wszystko bez podnoszenia głosu i bez sprzętu
• jeśli dzieci jest więcej, dokładamy pełny pokaz na 45-60 minut
Przy przyjęciu z liczną grupą dzieci warto rozważyć pełną ofertę dla dzieci.
Chrzciny odbywają się w trzech miejscach i każde ma inne ograniczenia.
W domu liczy się brak wymagań technicznych - i tu mikroiluzja nie ma konkurencji, bo potrzebuje tylko stołu.
W restauracji problemem jest zwykle akustyka i rozstawienie stolików. Praca między grupami rozwiązuje to sama, bez ustawiania sceny.
W sali jest miejsce także na pokaz sceniczny na 30-45 minut, jeśli gości jest więcej i da się ich zebrać w jednym punkcie.
Po krótkiej rozmowie z managerem dostajesz propozycję scenariusza wraz z konkretną wyceną - bez ukrytych kosztów dojazdu czy sprzętu.
Szukasz atrakcji na chrzciny w Warszawie? To przyjęcie o innej dynamice niż wesele czy komunia: bohater dnia ma kilka miesięcy, goście to głównie dorośli, a wszystko musi odbywać się na obniżonym poziomie głośności.
Dlatego na chrzcinach nie proponuję pokazu scenicznego z nagłośnieniem. Sprawdza się mikroiluzja przy stolikach - 1-2 godziny pracy między grupami gości, po 5-8 minut na każdą, bez żadnego sprzętu i bez podnoszenia głosu. Maciek Piskorz prowadzi pokazy w Warszawie i całej Polsce od ponad dekady, z ponad 3000 zrealizowanych występów.
Druga grupa, o której na chrzcinach zapomina się najczęściej, to starsze rodzeństwo i dzieci zaproszonych gości. Kilkanaście minut trików dziejących się w ich dłoniach zmienia im całe przyjęcie, a rodzicom daje chwilę spokoju. Przy liczniejszej grupie dzieci warto rozważyć pełny pokaz dla dzieci albo ofertę na komunię.
Działam w Warszawie i okolicach - m.in. Pruszków, Piaseczno, Legionowo, Józefów, Marki, Ząbki - a na życzenie dojeżdżam do dowolnego miejsca w kraju. Koszt dojazdu podaję z góry w wycenie. Warunki techniczne opisuje FAQ, a kadry z występów znajdziesz w galerii.
Cztery kroki od pierwszej wiadomości do spokojnego przyjęcia z atrakcją.
Piszesz przez formularz, e-mail lub telefon. Odpowiadamy w ciągu 24 godzin z potwierdzeniem dostępności na Twój termin.
Krótka rozmowa z managerem. Mówisz, ilu będzie gości, czy są starsze dzieci i gdzie odbywa się przyjęcie - dostajesz propozycję i wycenę.
Maciek przyjeżdża z wyprzedzeniem, sprawdza warunki techniczne i wchodzi w ustalonym momencie. Ty zajmujesz się tylko wydarzeniem.
Zostaje atrakcja, o której goście mówią przy kolejnych rodzinnych okazjach, i przyjęcie, które nie było tylko obiadem.
Kilka kadrów z pracy przy stolikach i pokazów dla dzieci w Warszawie i okolicach.
Wszystko, o co pytają rodzice przed rezerwacją.
Cena zależy od formy pokazu, czasu pracy i lokalizacji. Po krótkiej rozmowie wysyłamy konkretną wycenę bez ukrytych kosztów dojazdu czy sprzętu. Odpowiadamy w ciągu 24 godzin.
Nie, bo na chrzcinach proponuję mikroiluzję przy stole, a nie pokaz sceniczny. Pracuję bez nagłośnienia i bez mikrofonu, na normalnym poziomie głośności rozmowy - i mogę ściszyć jeszcze bardziej, jeśli dziecko zaśnie.
Mikroiluzja przy stolikach to zwykle 1-2 godziny pracy, po 5-8 minut na grupę. Jeśli dzieci jest więcej, można dołożyć pełny pokaz dla nich na 45-60 minut.
Tak, i to jest dla tej formy naturalne środowisko. Mikroiluzja nie wymaga sceny, nagłośnienia ani wolnej przestrzeni - wystarczy stół i goście wokół niego.
To grupa, o której na chrzcinach zapomina się najczęściej. Robię dla nich krótsze wejścia między daniami - triki dzieją się w ich dłoniach, a rodzice zyskują chwilę spokoju.
Tak, jeśli przyjęcie odbywa się w sali, gości jest więcej i da się ich zebrać w jednym miejscu. Wtedy potrzebne są nagłośnienie z mikrofonem bezprzewodowym, oświetlenie i miejsce około 4×3 m.
Zwykle od kilku tygodni do kilku miesięcy. Weekendy w sezonie od maja do września schodzą szybciej, więc im wcześniej ustalimy datę, tym większa szansa na wolny termin.
Warszawa i całe Mazowsze to nasz główny obszar działania - m.in. Pruszków, Piaseczno, Legionowo, Józefów, Marki i Ząbki. Dojeżdżamy też do dowolnego miejsca w Polsce, a koszt dojazdu podajemy z góry w wycenie.
Wystarczy krótka wiadomość. Odpowiem w ciągu 24 godzin z potwierdzeniem dostępności i wstępną propozycją scenariusza.