
to jeden z najbardziej charyzmatycznych iluzjonistów w Polsce. Od ponad 10 lat profesjonalnie zabawia, zadziwia i rozśmiesza do łez.
Styl jego występów oraz unikatowy humor nie dają o sobie zapomnieć na długo po pokazie.
Ponad 3000 pokazów w Warszawie i całej Polsce sprawia, że Maciek doskonale czyta salę i dopasowuje tempo, humor oraz triki do publiczności. Praca z odległości pół metra nie pozostawia miejsca na błąd, bo widz patrzy dokładnie tam, gdzie na scenie nikt by nie zajrzał.
Niekontrolowane salwy śmiechu, westchnięcia zdumienia i pytania "ale jak to jest możliwe?” gwarantowane!
Close-up magic to magia rozgrywająca się na odległość wyciągniętej ręki. Karty, monety, obrączki, telefony i drobiazgi gości ożywają kilka centymetrów od ich twarzy.
Różnica wobec pokazu scenicznego nie polega na skali, a na tym, że widz nie ma dystansu, na który mógłby zrzucić winę. Nie ma sceny, świateł ani asystentki - jest tylko jego własna dłoń i przedmiot, który właśnie zmienił się w coś innego.
Nie potrzebuję sceny, nagłośnienia ani wolnej przestrzeni. Wystarczą ludzie stojący lub siedzący wokół.
To sprawia, że forma działa wszędzie: w restauracji, w mieszkaniu, w biurze, w namiocie i na tarasie.
Przechodzę od stołu do stołu i każdej grupie poświęcam 5-8 minut. Przy typowym wydarzeniu to razem 1-2 godziny pracy.
Każde wejście jest domknięte: ma początek, kulminację i finał, więc grupa nie ma poczucia, że coś zostało przerwane. Po moim odejściu zostaje temat do rozmowy, a goście z sąsiedniego stolika zaczynają się dopytywać.
Gdzie to działa najlepiej:
• koktajl powitalny, gdy część gości jeszcze się nie zna
• przerwy między daniami na weselu i na bankiecie
• część networkingowa eventu firmowego
• przyjęcie w domu, gdzie nie ma miejsca na scenę
Formaty można łączyć - mikroiluzja przy stolikach i pokaz sceniczny w jednym wieczorze, w pakiecie za lepszą cenę.
Wybór rozstrzygają dwie rzeczy: układ miejsca i liczba gości.
Close-up wygrywa, gdy:
• goście siedzą przy stolikach albo stoją w grupkach
• nie ma sceny, nagłośnienia ani wolnej przestrzeni
• wydarzenie ma charakter kameralny
• trzeba wypełnić dłuższy odcinek czasu, nie jeden punkt programu
Pokaz sceniczny wygrywa, gdy:
• publiczność da się zebrać w jednym miejscu
• wydarzenie potrzebuje wyraźnej kulminacji
• jest zaplecze techniczne i miejsce około 4×3 m
Jeśli szukasz formy bez rekwizytów, opartej na decyzjach widza, zobacz pokaz mentalizmu.
Szukasz magii close-up albo mikroiluzji w Warszawie? To forma, w której magia dzieje się na odległość wyciągniętej ręki - karty, monety i przedmioty gości zmieniają się kilka centymetrów od ich twarzy, bez sceny i bez świateł.
Maciek Piskorz od ponad dekady pracuje w tej formie w Warszawie i całej Polsce - ponad 3000 zrealizowanych występów. Mikroiluzja przy stolikach to zwykle 1-2 godziny pracy, po 5-8 minut na grupę. Każde wejście jest domknięte, więc żadna grupa nie ma poczucia przerwanego pokazu.
Główna zaleta close-upu jest praktyczna: nie wymaga sceny, nagłośnienia ani wolnej przestrzeni. Działa w restauracji, w mieszkaniu, w biurze, w namiocie i na tarasie - wszędzie, gdzie pokaz sceniczny byłby niemożliwy. Najlepiej wypełnia koktajl powitalny, przerwy między daniami na weselu i część networkingową eventu firmowego.
Działam w Warszawie i okolicach - m.in. Pruszków, Piaseczno, Legionowo, Józefów, Marki, Ząbki - a na życzenie dojeżdżam do dowolnego miejsca w kraju. Koszt dojazdu podaję z góry w wycenie. Jeśli szukasz formy opartej na decyzjach widza, a nie na rekwizytach, zobacz pokaz mentalizmu.
Cztery kroki od pierwszej wiadomości do pracy między stolikami.
Piszesz przez formularz, e-mail lub telefon. Odpowiadamy w ciągu 24 godzin z potwierdzeniem dostępności na Twój termin.
Krótka rozmowa z managerem. Mówisz, ilu będzie gości, jak rozstawione są stoliki i ile czasu chcesz wypełnić - dostajesz propozycję i wycenę.
Maciek przyjeżdża z wyprzedzeniem, sprawdza warunki techniczne i wchodzi w ustalonym momencie. Ty zajmujesz się tylko wydarzeniem.
Zostają nagrania z reakcjami gości robione z odległości pół metra i rozmowy, które toczą się długo po zakończeniu.
Kilka kadrów z pracy przy stolikach na weselach, eventach i przyjęciach w Warszawie i okolicach.
Wszystko, o co pytają organizatorzy przed rezerwacją mikroiluzji.
Cena zależy od czasu pracy, liczby gości i lokalizacji. Po krótkiej rozmowie wysyłamy konkretną wycenę bez ukrytych kosztów dojazdu czy sprzętu. Odpowiadamy w ciągu 24 godzin.
Zwykle 1-2 godziny - przechodzę między grupami i każdej poświęcam 5-8 minut. Czas dobieramy do liczby stolików i do tego, jaki odcinek harmonogramu trzeba wypełnić.
Nie. To główna zaleta tej formy - nie potrzebuje żadnego sprzętu ani wolnej przestrzeni. Wystarczą ludzie wokół. Dlatego działa w restauracji, w mieszkaniu, w biurze i w namiocie.
Przy 5-8 minutach na grupę godzina to zwykle kilka stolików. Dokładny plan ustalamy przy rezerwacji, na podstawie liczby gości i rozstawienia sal - dzięki temu nikt nie zostaje pominięty.
Tak i to najczęstszy wybór na weselach i eventach firmowych: mikroiluzja w części powitalnej, pokaz sceniczny na 30-45 minut jako punkt programu. W pakiecie czeka lepsza cena.
Tak, i z bliska działa nawet mocniej niż na scenie, bo triki dzieją się w dłoniach dzieci. Przy grupie dzieci warto jednak rozważyć pełny pokaz dla dzieci, który trwa 45-60 minut.
Nie. Pracuję w tej samej przestrzeni, w której odbywa się wydarzenie, i nie przerywam jego przebiegu. Nie trzeba przestawiać mebli ani wyciszać muzyki.
Warszawa i całe Mazowsze to nasz główny obszar działania - m.in. Pruszków, Piaseczno, Legionowo, Józefów, Marki i Ząbki. Dojeżdżamy też do dowolnego miejsca w Polsce, a koszt dojazdu podajemy z góry w wycenie.
Wystarczy krótka wiadomość. Odpowiem w ciągu 24 godzin z potwierdzeniem dostępności i wstępną propozycją scenariusza.