
to jeden z najbardziej charyzmatycznych iluzjonistów w Polsce. Od ponad 10 lat profesjonalnie zabawia, zadziwia i rozśmiesza do łez.
Styl jego występów oraz unikatowy humor nie dają o sobie zapomnieć na długo po pokazie.
Ponad 3000 pokazów w Warszawie i całej Polsce sprawia, że Maciek doskonale czyta salę i dopasowuje tempo, humor oraz triki do publiczności. Na targach liczy się jedno: zatrzymać człowieka, który idzie w alejce, i zrobić to w trzy sekundy, bez zaczepiania go.
Niekontrolowane salwy śmiechu, westchnięcia zdumienia i pytania "ale jak to jest możliwe?” gwarantowane!
Na targach każde stoisko walczy o to samo: żeby przechodzący zwolnił. Rollupy, cukierki i hostessy z ulotkami działają coraz słabiej, bo wszyscy robią to samo.
Pokaz przy stoisku zatrzymuje ruch bez zaczepiania nikogo. Ludzie zatrzymują się sami, bo widzą, że coś się dzieje - a to zupełnie inna sytuacja niż zaczepiony przechodzień, który szuka drogi ucieczki.
Pracuję w krótkich blokach rozłożonych na cały dzień, nie w jednym długim pokazie. Zebrana grupka rozprasza się po kilku minutach i przyciąga kolejną - a stoisko przez większość dnia nie stoi puste.
Nie potrzebuję sceny, nagłośnienia ani wolnej przestrzeni. Wystarczy dwa metry przy ladzie.
Największa wartość dla wystawcy nie leży w samym pokazie, a w tym, co dzieje się chwilę później. Człowiek, który właśnie trzymał coś w dłoniach i nie rozumie, co się stało, jest otwarty na rozmowę zamiast szukać wyjścia.
Handlowiec dostaje kogoś, kto już stoi przy stoisku i jest w dobrym nastroju - a nie kogoś, kogo trzeba zatrzymać.
Co można wpleść w pokaz:
• produkt firmy jako rekwizyt
• nazwę marki albo hasło w finale triku
• element związany z branżą i targami
• przekazanie materiału lub gadżetu na końcu
Wtedy pokaz nie jest atrakcją obok stoiska, a jego częścią.
Ten sam mechanizm działa wszędzie, gdzie trzeba zatrzymać ludzi w przestrzeni publicznej: otwarcia salonów, akcje w galeriach handlowych, premiery produktów, dni otwarte.
Razem ustalamy:
• liczbę i długość bloków w ciągu dnia
• miejsce pracy i przestrzeń przy stoisku
• co wpleść o produkcie lub marce
• czy potrzebna jest współpraca z handlowcami na miejscu
Faktura VAT, koszt dojazdu wliczony w wycenę z góry. Przy wielodniowych targach ustalamy grafik na cały czas trwania wydarzenia.
Zobacz też ofertę dla firm i pokazy na konferencje.
Szukasz atrakcji na stoisko targowe w Warszawie? Wszyscy wystawcy walczą o to samo: żeby człowiek idący alejką zwolnił. Rollupy, cukierki i ulotki działają coraz słabiej, bo każdy robi to samo.
Pokaz iluzji przy stoisku zatrzymuje ruch bez zaczepiania nikogo - ludzie stają sami, bo widzą, że coś się dzieje. To zupełnie inna sytuacja niż zagadnięty przechodzień, który od razu szuka drogi ucieczki. Maciek Piskorz pracuje w tej formie od ponad dekady, z ponad 3000 zrealizowanych występów.
Prawdziwa wartość dla wystawcy leży w tym, co dzieje się chwilę po triku. Człowiek, który właśnie trzymał coś w dłoniach i nie rozumie, co się stało, jest otwarty na rozmowę - handlowiec dostaje kogoś, kto już stoi przy stoisku. Produkt firmy może być rekwizytem, a hasło marki finałem triku. Format nie wymaga sceny ani nagłośnienia: wystarczą dwa metry przy ladzie.
Działam w Warszawie i okolicach, a na targi i akcje promocyjne dojeżdżam do dowolnego miejsca w kraju i za granicę. Dla firm wystawiam fakturę VAT, koszt dojazdu podaję z góry w wycenie. Zobacz też ofertę dla firm i pokazy na konferencje.
Cztery kroki od pierwszej wiadomości do gotowego grafiku bloków przy stoisku.
Piszesz przez formularz, e-mail lub telefon. Odpowiadamy w ciągu 24 godzin z potwierdzeniem dostępności na Twój termin.
Krótka rozmowa z managerem. Mówisz, ile dni trwają targi, jak duże jest stoisko i co chcesz przekazać - dostajesz propozycję grafiku oraz wycenę.
Maciek przyjeżdża z wyprzedzeniem, sprawdza warunki techniczne i wchodzi w ustalonym momencie. Ty zajmujesz się tylko wydarzeniem.
Zostaje stoisko, przy którym zatrzymywali się ludzie, rozmowy zaczęte bez zaczepiania i materiał do relacji z targów.
Kilka kadrów z pracy przy stolikach, na eventach i akcjach promocyjnych w Warszawie i okolicach.
Wszystko, o co pytają wystawcy i agencje eventowe.
Cena zależy od liczby dni, liczby i długości bloków oraz lokalizacji. Po krótkiej rozmowie wysyłamy konkretną wycenę bez ukrytych kosztów dojazdu czy sprzętu. Dla firm wystawiamy fakturę VAT.
Bardzo mało - wystarczą dwa metry przy ladzie. Nie potrzebuję sceny, nagłośnienia ani wydzielonej przestrzeni, bo pracuję w formie close-up, na wyciągnięcie ręki.
Zwykle kilka krótkich bloków rozłożonych na cały dzień. Taki układ dociera do znacznie większej liczby przechodzących niż jeden długi pokaz, a stoisko przez większość dnia nie stoi puste.
Tak i to sedno tej usługi na targach. Produkt może być rekwizytem, a nazwa marki albo hasło - finałem triku. Wtedy pokaz jest częścią stoiska, a nie atrakcją obok niego.
Wręcz odwrotnie - jego zadaniem jest dostarczyć im ludzi, którzy już stoją przy stoisku i są w dobrym nastroju. Grafik bloków ustalamy tak, żeby nie kolidował z zaplanowanymi spotkaniami.
Tak. Ten sam mechanizm sprawdza się na otwarciach salonów, akcjach w galeriach handlowych, premierach produktów i dniach otwartych - wszędzie, gdzie trzeba zatrzymać ludzi w przestrzeni publicznej.
Tak. Przy wielodniowych wydarzeniach ustalamy grafik na cały czas trwania targów, z podziałem na dni i godziny największego ruchu w alejkach.
Warszawa i całe Mazowsze to nasz główny obszar działania. Dojeżdżamy też do dowolnego miejsca w Polsce i za granicę, a koszt dojazdu podajemy z góry w wycenie.
Wystarczy krótka wiadomość. Odpowiem w ciągu 24 godzin z potwierdzeniem dostępności i propozycją grafiku bloków.